Ten magiczny świąteczny czas...

18.12.2017, 00:40, Dorota Rozbicka, Piotr Kacprzycki

 

To było niezapomniane popołudnie dnia 08.12.2017 r. Uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Biedaszkach wraz z nauczycielami i rodzicami udali się do Kętrzyna do firmy produkującej ozdoby choinkowe.


Zbiórka uczestników miała miejsce na stacji kolejowej Nowy Młyn. Niektórzy uczniowie po raz pierwszy w życiu mieli okazję pojechać pociągiem. Bardzo się z tego cieszyli. Po przybyciu do Kętrzyna ujrzeliśmy pięknie wyglądający dworzec kolejowy.

Następnie poszliśmy do ,,Firmy Doroszko''. Już w progu przywitał nas wielki, czerwony Mikołaj, symbol grudniowych świąt. Kręte schody poprowadziły nas do dużego pomieszczenia, nad którym pieczę sprawował Elf Numer Jeden. To on przedstawił nam historię tego miejsca. Opowiedział o tym, że bombki kętrzyńskie znane są na całym świecie ze względu na swój niepowtarzalny kształt, przepiękne kolory i misterne wykonanie. Mogliśmy zobaczyć wielką kolekcję ozdób choinkowych. Mieniły się wieloma barwami, miały różne kształty, były ręcznie malowane, pozłacane i posrebrzane. Piękne, piękne, piękne...

Uczniowie mogli też napisać zaczarowanymi ołówkami listy do Świętego Mikołaja. Pisali wszyscy licząc na niezwykłe prezenty świąteczne. Następnie przeszliśmy do drugiej sali, w której mogliśmy zobaczyć, jak powstają bombki. Pan Zygmunt wydmuchiwał te ozdoby. Ze zwykłej szklanej rurki wyczarowywał przepiękne kształty bałwanków, łabędzi, dzwonków i różnorodnych kul. W pomieszczeniu co chwila rozlegały się oklaski. Były świadectwem podziwu dla niezwykłych umiejętności tego pana i podziękowaniem za wielkie wrażenia estetyczne. Po tym pokazie powstawania piękna uczniowie i ich opiekunowie mogli sami przystąpić do ,, produkcji'' bombek.

Zabawa była przednia. Każdy chciał stworzyć najpiękniejszą ozdobę choinkową. Dzieci używały wielkich ilości różnokolorowego brokatu, piórek, szablonów ze wzorkami. Tworzyły wymyślne kompozycje, które uwieczniały na szklanej powłoce. Prześcigały się w pomysłach na ozdobienie bombki. Powstawały krajobrazy zimowe, paseczki, kratki, choinki. Namalowane przez siebie ozdoby można było zabrać do domu. Szybko minął czas, trzeba było zbierać się w drogę powrotną. Magia świąt już działała. Dookoła bombki, świecący brokat, srebro, uczniowie, rodzice, nauczyciele- wszyscy razem!

Romualda Murawska

 

 
« Wstecz


Dyskusja: "Ten magiczny świąteczny czas..."
Data: Nazwa: Komentarz:
- Nie ma żadnych komentarzy -
Dodaj komentarz | Wyświetlić wszystkie komentarze